Clausius – nareszcie!
W jednym z moich wcześniejszych wpisów przybliżyłem postać Rudolfa Clausiusa, wielkiego fizyka urodzonego w 1822 roku Koszalinie. Był to wpis dość gorzki, bo ledwie kilkudziesięciometrowa, boczna uliczka jego imienia – która dziś istnieje w jego rodzinnym mieście – to było dla mnie o wiele za mało. Za mało, aby móc powiedzieć, że Koszalin we właściwy sposób upamiętnił tego jednego z największych naukowców w dziejach i umiejętnie wykorzystuje miejsce jego urodzenia do szerokiego rozreklamowania tego faktu. Na szczęście to się zmieni. Już wkrótce, dzięki Politechnice Koszalińskiej, przy jednym z jej budynków powstanie wyjątkowa i oryginalna konstrukcja, jakiej w Koszalinie jeszcze nie było: 23-metrowa wieża ze słynnym wahadłem Foucaulta w środku. Wieża imienia Rudolfa Clausiusa.

Wieża imienia Rudolfa Clausiusa z wahadłem w środku - na razie jako komputerowa wizualizacja (Fot. Politechnika Koszalińska)
Zobaczymy, że Ziemia się kręci
Wieża Clausiusa ma stanąć tuż obok budynku Politechniki przy ulicy Śniadeckich (na lewo od głównego wejścia). Pod 23 metrową wieżą zostanie wybudowane głębokie na kilka metrów owalne pomieszczenie, w którym każdy będzie mógł się przekonać gołym okiem, że Ziemia jednak się kręci. Pokaże to kula zawieszona na specjalnej strunie zwisającej ze szczytu wieży (wahadło Foucaulta). Każdy, kto wejdzie do środka – i zostanie tu minimum kwadrans – zobaczy, że kula stopniowo zaczyna zmieniać tor swojego ruchu. Wniosek wypływający z tego zjawiska jest jeden: skoro wahadło zawieszone jest swobodnie, a my obserwujemy odchylenie od pierwotnego kierunku ruchu, to musi oznaczać, że Ziemia w tym czasie wykonała pod wahadłem obrót o kilka stopni.
Potrzebujemy takich symboli
Cała konstrukcja ma stanąć w ciągu trzech najbliższych lat. Wiem, że to daleka perspektywa, ale fakt, że już 21 września zostanie wmurowany kamień węgielny (podczas trwania międzynarodowej sesji naukowej poświęconej Clausiusowi) oraz to, że cały projekt zamierza wesprzeć urząd marszałkowski napełnia mnie wielkim optymizmem i wiarą, że tym razem to się uda. Dlaczego, ważne jest, aby się udało? Przecież Clausius to był Niemiec, a nie Polak, a te kilka milionów złotych, które kosztować będzie wybudowanie wieży, można było spożytkować na inne cele. Otóż ważne to jest z kilku powodów. To prawda, że Clausius był Niemcem. Ale był też koszalinianinem. Tak jak ja i tysiące innych polskich koszalinian, którzy urodzili się w tym mieście po wojnie. Jak już wcześniej pisałem nie zmienimy tego faktu, że Koszalin do końca II wojny światowej był miastem niemieckim. Musimy poznać przedwojenną jego historię i ją zaakceptować, bo innej nie mamy. Dlatego tak ważne jest, aby uwypuklać, podkreślać i nagłaśniać wszystko to, co w tej przeszłości ma wymiar uniwersalny i co może dawnych i obecnych mieszkańców łączyć, a nie dzielić. Jako koszalinianie bardzo potrzebujemy takich symboli, które są zrozumiałe dla wszystkich, w całej Europie. I takim właśnie symbolem jest Clausius. Bo drugie prawo termodynamiki, które odkrył, tak samo brzmi w każdym zakątku świata.
Tylko w Koszalinie
Dlaczego tak bardzo podoba mi się pomysł z wieżą i wahadłem Foucaulta? Dlatego, że jest oryginalny, niepowtarzalny i szerokim rzeszom przypomni postać wielkiego naukowca. Co ważne, wieża stanie się też rozpoznawalnym symbolem nie tylko Politechniki, ale przede wszystkim Koszalina. Bo nasze miasto, niestety, takiego symbolu obecnie nie ma. Spytajcie się kogoś ze Szczecina, Warszawy lub Krakowa, z czym kojarzy mu się Koszalin. Odpowiedź zawsze będzie ta sama: leży blisko morza. Kłopot w tym, że miast tak położonych nie brakuje, a w Koszalinie nie ma niczego, czego nie byłoby gdzie indziej. Teraz to się może zmienić. Takiej konstrukcji, jaką chce wybudować Politechnika, nie ma żadne inne miasto w Polsce. I nareszcie Koszalin będzie miał coś, co będzie przyciągać turystów i co będzie kojarzyć się tylko z naszym miastem. Koszalińską wieżę Clausiusa.
Kim był Foucault?
Jean Paul Baptiste Foucault był francuskim uczonym, który w 1851 roku po raz pierwszy publicznie przeprowadził eksperyment z użyciem wahadła. Zawiesił je na linie długości 67 metrów i udowodnił, że Ziemia wykonuje ruch obrotowy wokół własnej osi. Pokazuje to stopniowa zmiana kierunku wahania się kuli przymocowanej na końcu liny (im dłuższa lina, tym efekt lepiej widoczny). Aktualnie takich wahadeł na całym świecie jest kilkaset, ale najbardziej znane jest to znajdujące się w Paryżu. Rozsławił je Umberto Eco, który jedną ze swoich powieści zatytułował właśnie “Wahadło Foucaulta”.


14 wrzesień 2009 (Poniedziałek), godz. 13:12
Niestety, ale wahadła foucaulta nie jest czymś oryginalnym, nawet w kali naszego kraju, gdzie takie urządzenia znajdują się w Szczecinie, Poznaniu,Fromborku czy Krakowie.
14 wrzesień 2009 (Poniedziałek), godz. 13:22
Ale w Koszalinie go nie ma, więc jest oryginalne
14 wrzesień 2009 (Poniedziałek), godz. 14:07
Witam!
To prawda, że w innych miastach takie wahadła są. Ale wszędzie są to wahadła podczepione do istniejacych już budowli. Taka specjalna wieża, zbudowana tylko po to, aby umieścić w niej wahadło, będzie tylko w Koszalinie.
Pozdrawiam serdecznie!
14 wrzesień 2009 (Poniedziałek), godz. 15:09
Tak rozumując, to oczywiście tak. Nie rozwinął Pan myśli, stąd mój komentarz, do którego wkradło się parę baboli, za co przepraszam. Dopowiem jeszcze, że mam wątpliwość co do efektu marketingowego, jaki jest pokładany w tej inwestycji. Koszaliński amfiteatr, który prócz swojego “monumentalizmu”, formy i aspektu użytkowego, ciągle nie wiadomo dlaczego, ciągle stoi w cieniu, chociażby budynku ratusza, stale promowanego jako znak rozpoznawczy.Wahadło może podzielić jego los
16 wrzesień 2009 (Środa), godz. 10:00
Wieża im. Clausiusa z wahadłem Foucaulta pokaże jak działa siła Coriolisa. Nie za dużo tych nazwisk do jednej wieży? Kiedyś proponowałem /wiele lat temu/ aby ulice przy której jest Politechnika Koszalińska
/dawniejsza K.Marksa/ nazwać właśnie ul. Clausiusa.
16 wrzesień 2009 (Środa), godz. 20:46
E, bez przesady
Nazw może i jest kilka, ale i tak pewnie będzie to po prostu Wieża Clausiusa. A co do podobieństwa z losami amfiteatru to wydaje mi się, że z Wieżą będzie inaczej. To prawda, że amfiteatr jest tak samo oryginalny i wielki, co niewykorzystany. Czasami się zastanawiam, czy dzieje się tak dlatego, że miasto nie ma pomysłu jak go wykorzystać, czy faktycznie, jest on jak na koszalińskie warunki po prostu za duży. Wieża natomiast będzie ciekawa sama w sobie, bo będzie oferować niby zasady fizyki, ale też i trochę magii, bo zobaczyć, że Ziemia się kręci to będzie naprawdę COŚ. No i te masońaskie echa gdzieś w tle….Będzie dobrze!:-)
Pozdrawiam wszystkich!
25 październik 2009 (Niedziela), godz. 15:34
Pozdrawiam serdecznie.
Clausius był fizykiem teoretykiem termodynamiki , z wahadłem , opisującym zjawisko kinetyki, nie miał nic do czynienia.To jak w scenie ze słynnego polskiego filmu ” Matka królów” , do porodu poproszono doktora …prawa/czy filozofii?/.
Clausius jest tak znany na świecie jak np.z mojej dziedziny Babiński , czy Biernacki, czy Goldflam.
Polski niewątpliwie znany na całym świecie Kopernik, to godne i szlachetne , polskie ,nawiązujace do wspólnej polsko-niemieckiej historii nazwisko , dla uczczenia , w tytule :wieża .Na pewno wieża Kopernika czy wieża Adama Giedrysa-szczecineckiego astronoma amatora, to wydaje się lepszy pomysł.Pozdrawiam serdecznie , doceniając Pana zaangażowanie w sprawy Koszalina.
Może jeszcze sprawa polsko-niemiecka:
kartki z dawnego Koslin , wydawane przez Pana gazetę , np. tzw. lwy przed Urzędem Wojewódzkim z symbolami nazistowskimi w tle , albo podpisywanie kartek po niemiecku , bez nadruku po polsku , lub kuriozalna strona internetowa Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina z niektórymi tekstami tylko po niemiecku lub lista Honorowi Obywatele Koszalina z A.Hitlerem-bez odpowiedniego komentarza-popatrzmy na strony Berlina np.-tam nazistów wyrugowano z zaszczytów.Życzę wiele jeszcze ciekawych artykułów, może i przede wszystkim o polskich lekarzach, prawnikach ,inżynierach, fizykach,politykach,duchownych,nauczycielach, robotnikach,poetach, aktorach, muzykach,informatykach,o naszych ojcach i matkach i dzieciach…W imię Europy-matki ojczyzn.