Lothar z ulicy Dworcowej
Zacni komentatorzy moich blogowych wpisów zwrócili mi uwagę, że Leslie Brent wydał właśnie swoją książkę, w której między innymi pisze o Koszalinie. Kim jest Leslie Brent i dlaczego zawraca sobie głowę miastem nad Dzierżęcinką? Otóż jest światowej sławy brytyjskim naukowcem, który otarł się o nagrodę Nobla. A z Koszalinem wiąże go to, że tu się urodził, w 1925 roku, jako Lothar Baruch, syn żydowskiego kupca. Jego losy stanowią niezwykły symbol skomplikowanych losów tego miasta. Mały Lothar dorastał w niemieckim Koszalinie jako żydowski chłopiec, a kilkadziesiąt lat później wrócił do polskiego Koszalina jako londyńczyk. W międzyczasie wojna zabrała mu to, co najcenniejsze – rodzinę.

Leslie Brent (fot. Zdzisław Pacholski)

Leslie Brent (fot. Zdzisław Pacholski)


